We współpracy z VOTUM S.A. — grupa notowana na GPW, na rynku od ponad 20 lat po stronie poszkodowanych.VOTUM S.A.
Współpracujemy z Grupą VOTUM~6 mld zł odzyskanych275 000+ klientów20+ lat na rynkuspółka na GPW od 2010 r.4,3 / 5 z 327 opinii
Sankcja kredytu darmowego

Płacisz bankowi odsetki od pieniędzy, których nigdy nie dostałeś?

Bank doliczył prowizję do kwoty kredytu i naliczył odsetki od całości — także od pieniędzy, których nigdy nie zobaczyłeś na koncie.

W jednej z takich umów rata spadłaby z około 2 170 zł do około 1 170 zł. To przykład z jednej rzeczywistej umowy. U Ciebie wyjdzie inna kwota — policzymy ją na Twoich liczbach.

Kredyt gotówkowy, konsolidacyjny, ratalny, samochodowy lub remontowy. Czynny albo spłacony — do 5 lat wstecz. Umowy mieć pod ręką nie musisz.

✓ Sprawdzenie bezpłatne, bez zobowiązań ✓ Cztery pytania, żadne nie wymaga szukania umowy ✓ Kredyty spłacone do 5 lat wstecz też się liczą
Sprawy prowadzi: VOTUM S.A.

O co właściwie chodzi — po ludzku

Bank policzył sobie wynagrodzenie od własnego wynagrodzenia

Bierzesz kredyt na 100 tysięcy. Bank pobiera prowizję — powiedzmy 20 tysięcy — ale nie każe Ci jej dopłacić z własnej kieszeni. Dolicza ją do kredytu. Na konto dostajesz 100 tysięcy, a w umowie widnieje 120 tysięcy. I od tych 120 tysięcy przez cały okres kredytowania nalicza odsetki. Płacisz więc odsetki także od prowizji, czyli od własnej opłaty dla banku — od pieniędzy, których nigdy nie widziałeś. Samo pobranie prowizji czy ubezpieczenia naruszeniem nie jest. Naruszeniem jest naliczanie od nich odsetek.

Nazywa się to sankcja kredytu darmowego. Prawo mówi tak: jeśli bank złamał zasady przy pisaniu umowy, oddajesz mu tylko tyle, ile realnie pożyczyłeś. Bez odsetek. Bez prowizji. Sam kapitał.

Jeden błąd pociąga za sobą następne. Skoro odsetki policzono od zawyżonej kwoty, to zawyżone jest wszystko, co z niej wynika — koszt kredytu i suma, którą masz oddać. W sądzie każda z tych pozycji to osobny zarzut wobec banku. Dlatego takimi umowami się zajmujemy.

Dwie rzeczy, o których trzeba powiedzieć od razu, żeby nie było nieporozumień. Po pierwsze: sankcja nie oznacza umorzenia długu. Pożyczony kapitał zwracasz w całości — zmienia się to, co ponad kapitał. Po drugie: nic nie dzieje się samo. Nawet jeżeli naruszenie w umowie istnieje, sankcja uruchamia się dopiero wtedy, gdy konsument złoży kredytodawcy pisemne oświadczenie o skorzystaniu z sankcji. Bez tego kroku umowa działa dalej tak, jak działała.

Dwie korzyści: za przeszłość i za przyszłość

Jeżeli kredyt jest już spłacony, korzyścią jest zwrot kosztów zapłaconych ponad kapitał — odsetek, prowizji, opłat przygotowawczych, opłat za obsługę i ubezpieczeń, o ile nie stanowiły zabezpieczenia spłaty kredytu.

Jeżeli kredyt jest nadal spłacany, dochodzi druga korzyść, o której klienci zwykle w ogóle nie myślą. Umowa co do zasady trwa dalej, ale rozliczenie następuje bez części odsetkowej — pozostały kapitał rozkłada się na raty, więc spada miesięczna rata i maleje saldo zadłużenia. To, jak konkretnie wygląda takie rozliczenie i jaka wyjdzie z niego rata, ustala się dopiero po prawomocnym rozstrzygnięciu i zależy od treści Twojej umowy oraz od oceny sądu.

Najczęstsze przekonania — i jak jest naprawdę

Skoro wziąłem kredyt w dużym, znanym banku, na pewno wszystko w umowie jest zgodne z prawem.

Wielkość instytucji niczego nie przesądza. Liczy się treść konkretnej umowy — a mechanizm doliczania kosztów do kwoty kredytu stosowała spora część rynku, banki i firmy pożyczkowe.

Jeśli bank popełnił błąd, sankcja zadziała sama.

Nie zadziała. Konieczne jest pisemne oświadczenie złożone kredytodawcy. Do tego czasu nie dzieje się nic — i właśnie dlatego warto sprawdzić umowę, zamiast czekać.

Negocjowałem warunki, więc to była moja świadoma decyzja.

Negocjowanie marży, prowizji czy okresu kredytowania nie przekreśla sprawy. Oceniana jest treść umowy, nie Twoja wiedza w dniu podpisu.

Mam kilka drobnych kredytów, każdy osobno za mały.

Kilka umów tego samego kredytobiorcy w tym samym banku, z identycznymi stronami, można połączyć — wtedy sumują się i kwoty, i to, co już zapłaciłeś ponad kapitał.

Zostaw numer — sprawdzenie jest bezpłatne

Imię, numer i nazwa banku. Zwykle oddzwaniamy w 1–2 dni robocze.

Jak to wygląda w prawdziwej umowie

Przykład oparty na rzeczywistej umowie kredytowej analizowanej przez Grupę VOTUM. Liczby zaokrąglone.

Kredyt gotówkowy na dwanaście lat, oprocentowanie poniżej 10%.

W umowie bank wpisał kwotę kredytu około 165 tys. zł. Na konto klienta trafiło około 139 tys. zł. Różnica — około 26 tys. zł — to prowizja, którą bank pobrał na starcie i doliczył do kredytu.

Samo pobranie prowizji naruszeniem nie jest. Naruszeniem jest to, że odsetki naliczane są od całych 165 tys. zł — czyli także od 26 tys. zł, których klient nigdy nie dostał do dyspozycji.

Widać to w RRSO. W tej umowie: około 14,6%. Gdyby odsetki liczyć wyłącznie od kwoty faktycznie wypłaconej: około 12,6%. Ta różnica to skala naruszenia — i to ona, a nie żadna obietnica, jest tu twardym faktem. Rata w tej umowie spadłaby z około 2 170 zł do około 1 170 zł.

Wyliczenie ma charakter szacunkowy — narzędzie VOTUM daje wiarygodny wynik przy regularnej spłacie, bez aneksów i nadpłat. Skutki finansowe następują dopiero po prawomocnym wyroku uwzględniającym sankcję i w każdej sprawie zależą od treści konkretnej umowy oraz od oceny sądu. To, ile wychodzi na Twojej umowie, policzymy Ci na rozmowie — na Twoich liczbach, nie na cudzych.

Policz to na mojej umowie

Imię, numer i nazwa banku. Zwykle oddzwaniamy w 1–2 dni robocze.

Sprawdź się — umowy mieć pod ręką nie musisz

  • Brałeś kredyt gotówkowy, konsolidacyjny, ratalny, samochodowy na prywatne auto, kredyt na remont albo pożyczkę w firmie pożyczkowej — od 18 grudnia 2011 r. Liczy się treść umowy, nie to, czy udzielił jej bank, czy instytucja pozabankowa
  • Bank doliczył do kredytu prowizję albo ubezpieczenie — poznasz to po tym, że na konto wpłynęło mniej, niż widnieje w umowie. Ta różnica musi przekraczać 5% kwoty kredytu; przy symbolicznej prowizji sprawa nie ma sensu ekonomicznego
  • Na konto wpłynęło co najmniej 40 000 zł — to nasze kryterium przyjmowania spraw, a nie wymóg ustawy. Przy mniejszej kwocie ustawa nadal Cię chroni, ale sprawa sądowa zwykle nie opłaca się po Twojej stronie; zostaje wtedy druga droga, gdzie takiego progu nie ma
  • Kredyt czynny albo już spłacony — liczy się jedno i drugie. Przy spłaconym decyduje termin; jeśli minął, zostaje jeszcze druga droga, która sięga do 5 lat wstecz
  • Pieniądze poszły na cele prywatne, nie na firmę ani na gospodarstwo rolne
  • Kwota kredytu mieści się w ustawowym limicie 255 550 zł brutto — czyli razem z opłatami okołokredytowymi. Ten limit dotyczy tylko sankcji: przy wyższej kwocie sprawdzamy drugą drogę, a przy kredytach w całości przeznaczonych na remont jest osobny wyjątek
  • Umowy szukać nie musisz. Kopię można odzyskać z banku, a gotowy wniosek dostaniesz od nas za darmo

Zostaw numer — sprawdzenie jest bezpłatne

Dokumentów mieć nie musisz — wystarczy orientacyjna kwota kredytu. Resztę liczb wyciągamy my.

Masz umowę pod ręką? Odpowiedź w dwie minuty

W umowie kredytu prawie zawsze są dwie różne kwoty — i to różnica między nimi jest punktem wyjścia.

  • Kwota kredytu / kwota udzielona — zwykle w paragrafie pierwszym, na pierwszej stronie.
  • Całkowita kwota kredytu — czyli to, co realnie wpłynęło Ci na konto do swobodnej dyspozycji.
  • Jeśli te liczby są różne, różnicę stanowią zwykle prowizja albo ubezpieczenie doliczone do kredytu. Wtedy zostaje jedno pytanie, i to ono jest najważniejsze: od której z tych kwot bank nalicza odsetki umowne?

Bywa, że bank sam to podpowiada: przy wyższej kwocie pojawia się w nawiasie dopisek w rodzaju „podstawa do obliczania oprocentowania”. Jeśli go widzisz — masz odpowiedź. Bywa też odwrotnie: część banków wliczała ubezpieczenie w poczet całkowitej kwoty kredytu, więc sam test dwóch liczb nie zawsze wystarczy i trzeba spojrzeć na zapis o oprocentowaniu.

Nie chce Ci się szukać? Podaj nam w formularzu nazwę banku. Zanim zadzwonimy, sprawdzamy, jak zbudowane są umowy tego kredytodawcy — i przez telefon mówimy Ci, w którym punkcie Twojej umowy tego szukać.

Te rzeczy w ogóle nie przeszkadzają

Codziennie słyszymy powody, dla których ktoś sam sobie odpuszcza — a większość z nich w ogóle nie przekreśla sprawy.

  • Kredyt jest już spłacony. Prowadzone są zarówno kredyty czynne, jak i spłacone — decyduje termin, nie sam fakt spłaty
  • Negocjowałeś warunki — marżę, prowizję, okres kredytowania, warunki ubezpieczenia. To nie przeszkadza
  • Pracujesz w banku, jesteś prawnikiem, maklerem albo doradcą kredytowym. Wykształcenie i stanowisko nie mają tu znaczenia prawnego: umowa musi być zgodna z ustawą niezależnie od tego, kto ją podpisał
  • Pieniądze oddałeś komuś innemu — córce, koledze, rodzicom — a kredyt spłacasz Ty. To zwykle nie przekreśla sprawy, choć jest kilka wyjątków, o które musimy dopytać
  • Część pieniędzy poszła na firmę. Marginalne przeznaczenie środków na działalność zawodową — do jednej czwartej wartości kredytu — nadal mieści się w kryteriach. Dlatego pytamy dokładnie, na co poszły środki
  • Pieniądze poszły na akcje, obligacje, waluty albo kryptowaluty. W świetle prawa takie zakupy nie są prowadzeniem działalności gospodarczej — o ile nie były powiązane z Twoją działalnością zawodową
  • To był kredyt konsolidacyjny. Kwalifikuje się tak samo, o ile spłacił zobowiązania konsumenckie. Warto przy okazji sprawdzić kredyty, które skonsolidował — bywa, że wobec pierwotnego banku termin w ogóle jeszcze nie zaczął biec
  • Masz kilka mniejszych kredytów w tym samym banku. Umowy tego samego kredytobiorcy w tym samym banku — z identycznymi stronami na każdej z nich — można połączyć w jedno rozwiązanie. Wtedy sumują się zarówno kwoty, jak i to, co już zapłaciłeś ponad kapitał
  • Nie masz umowy pod ręką. Kopię można odzyskać z banku — gotowy wniosek dostaniesz od nas za darmo

Zostaw numer — sprawdzimy Twoją umowę

Sprawy prowadzi Grupa VOTUM~6 mld zł odzyskanych dla klientów275 000+ obsłużonych osób20+ lat na rynkuspółka na GPW od 2010 r.4,3 / 5 z 327 opiniiponad 500 prawników w grupie

Przeciwko którym bankom toczą się sprawy

To nie jest lista „dobrych” i „złych” banków. To zestawienie kredytodawców, wobec których kancelaria współpracująca z Grupą VOTUM prowadzi dziś sprawy o sankcję kredytu darmowego — wraz z liczbą spraw. Pokazujemy je, żebyś zobaczył skalę, a nie żebyś szukał swojego banku i odpuszczał, jeśli go nie znajdziesz.

  • PKO BP1 304 sprawy
    dawniej też Nordea Bank Polska
  • ALAlior Bank763 sprawy
    dawniej też Meritum Bank, Bank BPH
  • Santander Bank Polska497 spraw
  • Bank Millennium322 sprawy
    dawniej też Euro Bank
  • VeloBank222 sprawy
    dawniej Getin Bank, Getin Noble Bank
  • Bank Pekao217 spraw
  • SKOK im. Franciszka Stefczyka147 spraw
  • mBank146 spraw
    dawniej BRE Bank
  • Santander Consumer Bank131 spraw
    dawniej PTF
  • CACredit Agricole102 sprawy
  • Bank Pocztowy54 sprawy
  • SKOK im. Zygmunta Chmielewskiego54 sprawy
  • BHBank Handlowy w Warszawie41 spraw
    kredyty obsługuje dziś VeloBank
  • Nest Bank36 spraw
    dawniej FM Bank PBP
  • Smartney (Grupa Oney)12 spraw
  • Cofidis9 spraw
  • AS Inbank9 spraw
  • Bank Ochrony Środowiska8 spraw
  • IKIkano Bank6 spraw
  • VWVolkswagen Bank4 sprawy
    także Volkswagen Bank Polska
  • SCFSSantander Consumer Financial Solutions4 sprawy
  • PLUSPLUS Bank3 sprawy
  • Toyota Bank2 sprawy

Razem ponad 4 000 spraw przeciwko 23 kredytodawcom. Dane kancelarii współpracującej z Grupą VOTUM; liczby zmieniają się na bieżąco.

Dlaczego akurat te banki są wysoko

Bo mają najwięcej klientów. Najwięcej spraw toczy się przeciwko PKO BP — ponad 1 300 — nie dlatego, że ten bank pomylił się bardziej niż inne, tylko dlatego, że udzielił najwięcej kredytów. Liczba spraw mówi o wielkości banku, a nie o tym, jak bardzo się pomylił — i nie mówi nic o szansach w Twojej sprawie. Decyduje treść Twojej konkretnej umowy.

Twojego banku nie ma na liście? To niczego nie przesądza.

Lista pokazuje, gdzie spraw jest dziś najwięcej — a nie gdzie w ogóle da się je prowadzić. Obsługiwanych kredytodawców jest więcej, w tym banki, które już nie istnieją pod dawną nazwą. Jeśli brałeś kredyt w Euro Banku, Getinie, Getin Noble, Deutsche Banku, Kredyt Banku, BZ WBK, BPH, Meritum, Nordei, Raiffeisenie, BGŻ, FM Banku albo Volkswagen Bank Polska — sprawa idzie przeciwko bankowi, który przejął ten portfel. Zmiana szyldu nie kasuje Twojego roszczenia.

Liczą się też pożyczki w firmach pożyczkowych i SKOK-ach — decyduje treść umowy, nie rodzaj instytucji. Dlatego pytamy o nazwę kredytodawcy od razu: sprawdzamy ją, zanim do Ciebie zadzwonimy.

Sprawdzimy Twojego kredytodawcę — bezpłatnie

Wystarczy nazwa. Nie musisz mieć umowy pod ręką.

Nasze zaplecze

Za Twoją sprawą stoi Grupa VOTUM

Masz jednego opiekuna, który prowadzi Cię przez całą sprawę. Twoją sprawę prowadzi zaplecze jednej z największych grup odszkodowawczych w Polsce.

VOTUM S.A. to spółka notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych od 2010 roku — jako spółka publiczna podlega jawności finansowej i nadzorowi rynku kapitałowego. To odróżnia ją od mniejszych, nienotowanych kancelarii odszkodowawczych.

Nie musisz wierzyć nam na słowo. VOTUM publikuje wyniki co kwartał, a jej historię łatwo sprawdzić — wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „Votum GPW”. To dowód, jakiego nie podrobi żadna nowa firma na rynku.

Sprawami zajmuje się sztab prawników, rzeczoznawców i specjalistów, a VOTUM nie prowadzi spraw, które uzna za przegrane. Jeśli po analizie bierze Twoją sprawę — to najlepsza informacja, jaką możesz dostać.

Jak dzielimy się rolami

  • Ty i Twój opiekun. Od pierwszej rozmowy masz jedną osobę po naszej stronie — tłumaczy, kompletuje dokumenty i jest pod telefonem.
  • Prawnicy VOTUM. Analiza, wycena, negocjacje z bankiem i reprezentacja w sądzie — aż do wypłaty.
  • Ty odbierasz pieniądze. Główne wynagrodzenie rozliczamy dopiero po wygranej — jako ustalony z góry procent od odzyskanej kwoty.
~6 mld złodzyskanych dla klientów przez ~20 lat
275 000+klientów, którzy zaufali grupie
setkispecjalistów: prawnicy, rzeczoznawcy i technicy
od 2010spółka akcyjna notowana na GPW

✓ Dane pochodzą z publicznych, giełdowych raportów Grupy VOTUM. Sprawdź samodzielnie: wpisz „Votum GPW” w wyszukiwarce.

Zaufali Grupie

Opinie o Grupie VOTUM

Głosy klientów, którzy przeszli swoją sprawę z zapleczem prawnym VOTUM — od szkód górniczych po odszkodowania powypadkowe.

4,3 na podstawie 327 opinii
Google / Trustindex
★★★★★

„Profesjonalizm i konkret. Dostałam jasną informację, ile realnie mogę odzyskać, bez pustych obietnic. Polecam każdemu.”

Maria C.Gdańsk · sankcja kredytu darmowego
★★★★★

„Sprawdzili umowę, znaleźli błędy banku, przestałem płacić odsetki. Konkretna, rzeczowa pomoc.”

Tomasz S.Warszawa · sankcja kredytu darmowego
★★★★★

„Cały proces zorganizowany bardzo profesjonalnie. Opiekun sprawy zawsze dostępny, wszystko wytłumaczone od początku do końca.”

Agata K.Rybnik · szkody górnicze
★★★★★

„Po wypadku w pracy myślałem, że nic już nie wskóram. Pomogli uzyskać odszkodowanie i rentę, o jakiej nie miałem pojęcia.”

Piotr Z.Katowice · wypadek przy pracy
★★★★★

„Słupy stały na mojej działce od lat i nikt nie chciał się tym zająć. Tu sprawę przyjęli, wycenili i doprowadzili do wypłaty.”

Marek W.Lubelskie · służebność przesyłu
★★★★★

„Załatwili świadczenie wspierające dla mojego syna. Przeprowadzili nas przez cały wniosek i odwołanie — sami byśmy nie dali rady.”

Barbara D.Łódź · świadczenie wspierające
★★★★★

„Osiadanie gruntu uszkodziło mi fundamenty i podjazd. Sami byśmy tego nie udźwignęli — dostaliśmy konkretne odszkodowanie.”

Kornel O.Zabrze · szkody górnicze
★★★★★

„Po kolizji dostałam wcześniej zaniżone odszkodowanie. Dopłata, którą wywalczyli, była kilka razy wyższa niż pierwsza propozycja.”

Danuta N.Rzeszów · wypadek komunikacyjny

Opinie dotyczą Grupy VOTUM, nie pojedynczej sprawy. Ocena i liczba opinii pochodzą z publicznych serwisów recenzenckich (Google / Trustindex), stan na lipiec 2026 — i mogą się zmieniać.

Co się stanie, kiedy zostawisz numer

Żadnych niespodzianek. Dwa kroki, obydwa bezpłatne, obydwa bez wychodzenia z domu.

  1. Dzwonimy do Ciebie — kilka minut. Pytamy o bank, rodzaj kredytu, mniej więcej kiedy był brany i czy jest jeszcze spłacany. Na tej podstawie mówimy, czy w ogóle jest o czym rozmawiać. Jeśli nie ma — mówimy to od razu przez telefon i nie ciągniemy Cię na spotkanie. Dopiero na koniec prosimy o zdjęcie dwóch pierwszych stron umowy — z zamazanymi danymi osobowymi. Interesują nas wyłącznie kwoty i warunki.
  2. Spotykamy się na wideo — Google Meet albo Zoom. Wysyłamy link, klikasz, widzimy się na kamerce. Nie instalujesz żadnego programu i nie zakładasz konta. Udostępniamy ekran i przechodzimy przez Twoją umowę — pokazujemy konkretne zapisy i orientacyjne wyliczenie. Dlatego robimy to na wideo, a nie przez telefon: przez telefon nie zobaczysz tego, co Ci pokazujemy.

Zostaw numer — oddzwonimy i sprawdzimy

VOTUM S.A.

Sprawę prowadzi Grupa VOTUM — spółka notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych od 2010 roku. ~6 mld zł odzyskanych dla klientów, 275 000+ obsłużonych osób, ponad 500 prawników w grupie kapitałowej. Analizę umowy, pismo do banku i reprezentację przed sądem prowadzą prawnicy i rzeczoznawcy Grupy.

Zostaw numer — oddzwaniamy w 1–2 dni robocze. Krótka rozmowa: dopytujemy o szczegóły umowy i umawiamy spotkanie przez Zoom albo Google Meet. Weryfikacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.

Nie musisz wierzyć nam na słowo — sprawdź VOTUM S.A. na GPW. Dane z publicznych raportów giełdowych Grupy.

Sprawdź swoją umowę bezpłatnie

Zostaw imię i numer — oddzwaniamy osobiście, nie z call center.

Sprawdzenie jest bezpłatne. Pytamy o bank i orientacyjną kwotę, bo bez nich nie policzymy Twojej sprawy przed telefonem — ale przy każdym pytaniu jest „nie pamiętam” i to wystarczy. Nie potrzebujemy PESEL-u ani numeru umowy. O zdjęcie umowy poprosimy dopiero przez telefon. Nie przesyłaj tu umowy kredytowej — ten formularz jest tylko na kontakt.

Pola oznaczone * są wymagane.

Numer jest po to, żeby oddzwonić i przejść z Tobą przez umowę. Nie wysyłamy SMS-ów marketingowych i nie sprzedajemy numeru — trafia wyłącznie do opiekuna sprawy i, jeśli sprawa ma podstawy, do VOTUM S.A.

Chodzi o kwotę wpisaną w umowie, nie o to, ile wpłynęło na konto — to zwykle dwie różne liczby i na tej różnicy polega cała sprawa. Wystarczy orientacyjnie.
Nie widzisz swojego? Wybierz „Inny” i wpisz nazwę — brak banku na liście niczego nie przesądza, sprawdzamy go w aktualnym wykazie. Dawne nazwy są na dole listy.
Kredyt jest…
Nieobowiązkowe, ale bardzo pomaga. Od tego zależy, którą drogą idzie sprawa — i czy mamy dzwonić w pierwszej kolejności. Kredyt spłacony do 5 lat wstecz nie jest sprawą zamkniętą.
Pełna treść zgodyWyrażam zgodę na kontakt telefoniczny i SMS w sprawie mojego zgłoszenia oraz na przetwarzanie podanych danych wyłącznie w celu analizy sprawy. Administratorem danych jest Bartosz Gontarek (NIP 1231556732). Dane mogą zostać przekazane do VOTUM S.A. w celu dalszej analizy sprawy. Szczegóły: Polityka Prywatności. Zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie.

Jak wygląda ta rozmowa. Dzwonimy w dni robocze między 9:00 a 18:00, zwykle w ciągu 1–2 dni roboczych; numer wyświetli się na ekranie. Pierwsza rozmowa trwa kilka minut — ustalamy, czego dotyczy sprawa, i umawiamy dogodny termin. Na tej rozmowie prosimy też o zdjęcie pierwszej i drugiej strony umowy — dane osobowe możesz na nim zamazać, potrzebujemy samych kwot. Właściwa konsultacja odbywa się przez internet: wysyłamy link do Google Meet albo Zoom, klikasz i widzimy się na kamerce. Nie instalujesz żadnego programu i nie zakładasz konta. Wtedy pokazujemy Ci na udostępnionym ekranie konkretne zapisy w Twojej umowie. Nic nie podpisujesz i za nic nie płacisz.

Ile to kosztuje. Sprawdzenie umowy i rozmowa są bezpłatne i do niczego nie zobowiązują. Za prowadzenie sprawy jest wynagrodzenie i ma ono trzy elementy: opłatę na starcie, część liczoną od uzyskanej korzyści, rozliczaną dopiero po zakończeniu sprawy, oraz podział zasądzonych odsetek ustawowych. Wysokość każdego z nich podajemy Ci na rozmowie, zanim cokolwiek podpiszesz — bo zależą od parametrów Twojej umowy i nie chcemy podawać widełek w ciemno.

Koszty sądowe to osobna rzecz — nie są naszym wynagrodzeniem i w większości wracają do Ciebie po wygranej. Przechodzimy przez nie pozycja po pozycji, łącznie z tą jedną, która zwrotowi nie podlega. Podpis to jeszcze nie proces: najpierw występujemy do banku o pełną dokumentację. Umowa z podmiotem Grupy VOTUM przewiduje mechanizm odstąpienia, jeśli już na tym etapie ujawnią się okoliczności zwiększające ryzyko procesowe — dokładne brzmienie tego zapisu, łącznie z tym, co dzieje się wtedy z opłatą wstępną, pokazujemy Ci we wzorcu umowy przed podpisem.

Nie masz pewności? Poniżej wyjaśniamy wszystko krok po kroku — sprawdzenie i tak nic nie kosztuje.

Sprawy prowadzi Grupa VOTUM~6 mld zł odzyskanych dla klientów275 000+ obsłużonych osób20+ lat na rynkuspółka na GPW od 2010 r.4,3 / 5 z 327 opiniiponad 500 prawników w grupie

Co naprawdę przekreśla sprawę

O co dopytujemy, zanim przekażemy sprawę dalej

  • Na co poszły pieniądze. Przy zakupie, budowie, rozbudowie, przebudowie, modernizacji nieruchomości albo zniesieniu współwłasności liczy się data: umowy z okresu 18.12.2011 – 21.07.2017 mieszczą się w kryteriach, umowy od 22.07.2017 już nie. Remont — czyli wymiana starego na nowe w tym samym miejscu — ma osobne zasady i dla starszych umów wypada korzystnie
  • Kto faktycznie spłaca kredyt — bo od tego zależy więcej, niż się wydaje
  • Czy koszty, które już zapłaciłeś bankowi — odsetki i prowizja — sięgają co najmniej 5 000 zł. Poniżej tej kwoty sprawy do sądu się nie kieruje. Dlatego kredyt sprzed kilku miesięcy jest zwykle jeszcze za świeży
  • Czy sprawa się opłaca po stronie kosztów. Jeżeli wynagrodzenie pochłonęłoby zbyt dużą część Twojej korzyści, sprawy nie poprowadzimy — i dotyczy to zarówno kredytów małych, jak i dużych. To sprawdzamy wyliczeniem, a nie na oko
  • Spadkobiercy, jeśli jeden ze współkredytobiorców zmarł — wtedy do umowy muszą przystąpić wszystkie osoby, które formalnie odziedziczyły

A jeśli okaże się, że na sankcję kredytu darmowego jest za późno albo Twój kredyt się do niej nie kwalifikuje — to jeszcze nie koniec. Jest druga droga, opisujemy ją niżej.

Czego dziś nie prowadzimy

Zanim przeczytasz tę listę — jedna ważna rzecz. To są kryteria przyjmowania spraw, a nie ustawowe wyłączenia Twoich praw. Twoje uprawnienia konsumenckie istnieją niezależnie od tego, czy akurat przyjmiemy tę sprawę. Kryteria bywają zmieniane i były już rozszerzane — jeśli Twoja sprawa dziś się w nie nie mieści, i tak warto zostawić kontakt, żebyśmy mogli wrócić, gdy się zmienią.

  • Kredyty hipoteczne i wszystko, co zabezpieczone hipoteką — ale przy nich sprawdzamy drugą drogę, opisaną w następnej sekcji
  • Kredyty firmowe — zawarte przez spółkę albo na jednoosobową działalność
  • Kredyty obrotowe, odnawialne i linie kredytowe
  • Leasingi firmowe
  • Kredyty rolnicze i związane z działalnością rolniczą
  • Kredyty samochodowe na pojazd służbowy, kupiony na potrzeby firmy
  • Umowy wypowiedziane przez bank
  • Sprawy przy ogłoszonej upadłości konsumenckiej
  • Kredyty, które faktycznie spłaca ktoś inny niż kredytobiorca
  • Sprawy, w których zmarli wszyscy kredytobiorcy albo jedyny kredytobiorca
  • Sprawy prowadzone wcześniej przez adwokata lub radcę prawnego
  • Kredytodawcy spoza listy podmiotów, wobec których sprawy są dziś prowadzone — to decyzje biznesowe Grupy, a nie ocena Twojej umowy. Dlatego pytamy o nazwę banku od razu, zanim cokolwiek ruszy

Masz zaległość w spłacie? Najpierw ją ureguluj.

Jeśli sprawa ruszy w momencie, gdy jesteś w zaległości, bank widzi kłopoty i może wypowiedzieć umowę — a umowy wypowiedzianej Grupa VOTUM już nie prowadzi. Uregulowanie zaległości zamyka bankowi tę drogę. Mówimy to od razu, a nie po miesiącu zbierania dokumentów.

Zostaw numer — sprawdzenie jest bezpłatne

Imię, numer i nazwa banku. Zwykle oddzwaniamy w 1–2 dni robocze.

Jeśli na sankcję jest za późno — jest druga droga

To najczęstszy powód, dla którego ktoś sam sobie odpuszcza: „spłaciłem ten kredyt trzy lata temu”, „to był hipoteczny”, „to było ledwie 20 tysięcy”. W każdym z tych przypadków sankcja kredytu darmowego faktycznie odpada — ale samo roszczenie niekoniecznie.

Skąd się bierze druga droga

Sankcja kredytu darmowego opiera się na polskiej ustawie i ma sztywne warunki: datę, kwotę, rodzaj kredytu, termin na pismo do banku. Jeśli któregoś nie spełniasz — droga jest zamknięta.

Ale Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok (C-744/24), z którego wynika osobna, samodzielna podstawa: bankowi należą się odsetki tylko od pieniędzy, które faktycznie postawił Ci do dyspozycji. Jeżeli doliczył prowizję albo ubezpieczenie do kwoty kredytu i naliczał odsetki także od nich — te odsetki pobrał nienależnie.

To roszczenie nie zależy od warunków ustawy o kredycie konsumenckim — jego podstawą jest wyrok TSUE C-744/24. Dlatego nie obowiązują go daty i progi, które zamykają drogę do sankcji.

Czym różnią się obie drogi

Sankcja kredytu darmowego — roszczenie szerokie

Odzyskujesz wszystko, co zapłaciłeś ponad pożyczony kapitał: odsetki, prowizję, opłaty, ubezpieczenia. Przy kredycie czynnym dochodzi druga korzyść — dalsza spłata bez części odsetkowej, czyli niższa rata. Warunek: kredyt konsumencki od 18 grudnia 2011 r., w limicie 255 550 zł, i pismo do banku złożone w terminie.

Druga droga — roszczenie węższe, ale bez tych warunków

Odzyskujesz same odsetki naliczone od doliczonych kosztów — nie całe rozliczenie kredytu. Za to sięga do 5 lat wstecz i nie ma dolnego ani górnego limitu kwoty, a kredyt hipoteczny nie jest z góry wykluczony.

Kogo to najczęściej dotyczy

  • Spłaciłeś kredyt więcej niż rok temu. Na sankcję jest już za późno — ale drugą drogą wciąż można iść. To dziś największa grupa osób, którym da się pomóc. Granicą praktyczną jest około pięciu lat od zamknięcia kredytu: później bank może już nie mieć dokumentów.
  • Miałeś kredyt hipoteczny, w którym bank doliczył prowizję albo ubezpieczenie do kwoty kredytu. Warunek jest ostry: musi to wynikać wprost z treści umowy. Najczęściej widać to w zapisie o celu kredytu — obok „zakupu mieszkania” stoi tam „sfinansowanie prowizji” albo „składki ubezpieczeniowej”.
  • Kredyt był większy niż 255 550 zł — czyli poza ustawowym limitem sankcji.
  • Albo mniejszy, niż wymagają kryteria przyjmowania spraw do sankcji. Tu jedynym ogranicznikiem jest to, czy sprawa opłaca się Tobie.
  • Kredyt spłaca ktoś inny niż kredytobiorca. Przy sankcji to przekreśla sprawę — tutaj nie. Umowę i tak podpisuje kredytobiorca.

Jeden warunek jest wspólny dla obu dróg.

Bank musiał doliczyć koszty do kwoty kredytu i naliczać od nich odsetki. Jeśli prowizję zapłaciłeś z własnych pieniędzy albo bank pobrał ją z Twojego konta osobistego — żadna z tych dróg nie wchodzi w grę. Sama obecność prowizji w umowie nie wystarczy. Dlatego pierwsze, co sprawdzamy, to czy na konto wpłynęło mniej, niż widnieje w umowie.

Której drogi dotyczy Twoja sprawa — tego nie musisz ustalać sam. Od tego jest bezpłatne sprawdzenie: patrzymy na umowę i mówimy Ci, czy wchodzi w grę sankcja, druga droga, obie, czy żadna. Ocenę prawną wydaje zespół VOTUM.

Sprawdź, która droga dotyczy Ciebie

Także jeśli kredyt spłaciłeś — do 5 lat wstecz. Zwykle oddzwaniamy w 1–2 dni robocze.

Pięć rzeczy, które najczęściej są nie tak w tych umowach

Sankcja kredytu darmowego nie bierze się z tego, że kredyt był drogi. Bierze się z tego, że umowa została napisana niezgodnie z przepisami — a to są konkretne, powtarzalne uchybienia. W przeanalizowanych umowach w kółko wraca tych samych pięć uchybień.

  • 1. Liczba, która nie zgadza się z resztą umowy. RRSO ma jedną liczbą podsumować pełny koszt kredytu — i właśnie dlatego bywa policzona źle. Czasem bank liczył ją od niewłaściwej podstawy, czasem pominął któryś koszt, a czasem w umowie nie ma jej wcale.
    Gdzie szukać: liczba z procentem, zwykle na pierwszej albo drugiej stronie, przy „rzeczywista roczna stopa oprocentowania”.
  • 2. Kwota kredytu policzona razem z prowizją. To najczęstsze i najważniejsze. „Całkowita kwota kredytu” z definicji oznacza pieniądze oddane Ci do dyspozycji. Jeśli bank wliczył do niej prowizję albo ubezpieczenie, podał kwotę zawyżoną — i od zawyżonej kwoty policzył odsetki.
    Gdzie szukać: porównaj „całkowitą kwotę kredytu” z tym, co faktycznie wpłynęło na konto.
  • 3. Harmonogram, którego nie da się sprawdzić. Masz prawo wiedzieć, ile z każdej raty idzie na kapitał, a ile na odsetki. Zdarza się, że harmonogramu nie ma wcale, że jest w formie, z której nic nie wynika, albo że trafił do klienta dopiero po podpisaniu umowy.
    Gdzie szukać: załącznik z tabelą rat — albo jego brak.
  • 4. Opłaty, których nie widać na pierwszej stronie. Ubezpieczenie przedstawione jako obowiązkowe, choć obowiązkowe nie było. Opłata przygotowawcza schowana w regulaminie. Koszt, który pojawia się dopiero w tabeli opłat, do której umowa odsyła jednym zdaniem. Pełny koszt masz prawo poznać przed podpisem, nie po.
    Gdzie szukać: wszystko, co jest kosztem, a nie jest odsetkami.
  • 5. Brak informacji o Twoich własnych prawach. Umowa musi powiedzieć, że masz 14 dni na odstąpienie bez podania przyczyny. Musi opisać, na jakich zasadach możesz spłacić kredyt wcześniej i co się wtedy dzieje z kosztami. Bardzo często tych pouczeń po prostu nie ma albo są napisane tak, że nic z nich nie wynika.
    Gdzie szukać: sekcje o odstąpieniu, wcześniejszej spłacie i reklamacjach — jeśli w ogóle są.

I najważniejsze: nie musisz tego szukać sam.

Nie oczekujemy, że przeczytasz swoją umowę z tą listą w ręku — po to jest bezpłatna weryfikacja. Wystarczy, że wiesz, czego szukamy. Jeśli zgubiłeś swój egzemplarz, kopię można odzyskać z banku, a gotowy wniosek dostaniesz od nas za darmo.

Sprawdź, czy to jest w Twojej umowie

Bezpłatnie. Wystarczy imię, numer i nazwa banku.

Na czym to stoi prawnie

Zanim porozmawiamy o pieniądzach, chcemy, żebyś wiedział, na czym to się opiera. To nie jest kruczek ani luka — to przepis, orzecznictwo unijnego trybunału i stanowisko instytucji publicznej.

  • Ustawa o kredycie konsumenckim z 12 maja 2011 r., obowiązująca od 18 grudnia 2011 r., wdrażająca dyrektywę unijną 2008/48/WE. Artykuł 30 określa, co bank musi w umowie podać. Artykuł 45 mówi, co się dzieje, gdy tego nie dopełnił: konsument może rozliczyć kredyt tak, jakby był darmowy. Naruszenie nawet jednej z wyszczególnionych w ustawie regulacji otwiera możliwość powołania się na sankcję.
  • Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej — dwa wyroki. Wyrok z 13 lutego 2025 r. (C-472/23): umowa musi zawierać jasno i zwięźle wszystkie wymagane informacje, a warunki sformułowane tak, że konsument nie może ocenić, kiedy nastąpią i jak wpłyną na koszt, naruszają obowiązek informacyjny. Wyrok C-744/24: bank ma prawo do odsetek od kwoty faktycznie postawionej konsumentowi do dyspozycji, a nie od doliczonych przez siebie kosztów kredytu, takich jak prowizja czy ubezpieczenie; liczy się rzeczywista konstrukcja umowy, a nie nazwy zapisów. Rozstrzygnięcia dotyczą zasady; o tym, jakie mają znaczenie dla Twojej umowy, decyduje sąd w konkretnej sprawie.
  • Rzecznik Finansowy — instytucja publiczna powołana do ochrony konsumentów rynku finansowego. Rzecznik stoi na stanowisku, że sankcja nie wymaga udowodnienia szkody — wystarczy samo naruszenie obowiązku informacyjnego — i że nawet drobne, formalne uchybienia mogą ją uzasadniać. Krytykuje też wprost naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów jako prowadzące do zawyżenia całkowitej kwoty do zapłaty i RRSO. W sprawach SKD zespół VOTUM wszczął 1 984 postępowania mediacyjne u Rzecznika Finansowego i uzyskał 41 opinii, które dołączane są do pozwów. Istotny pogląd to stanowisko urzędu przedstawiane w sprawie sądowej — nie jest wyrokiem i sąd nie jest nim związany. (dane własne VOTUM, stan na 01.10.2025)
  • Sprawy o sankcję kredytu darmowego już się toczą i zapadają w nich rozstrzygnięcia korzystne dla konsumentów. Zespół VOTUM prowadzi 7 086 spraw SKD, wysłał 6 010 wezwań do zapłaty i wytoczył 1 404 powództwa (stan na 01.10.2025). W zestawieniu za okres od 28 sierpnia 2024 do 9 lipca 2026 jest 79 korzystnych rozstrzygnięć, z czego 27 prawomocnych i 26 wyroków drugiej instancji — 38 z nich zapadło w samym 2026 roku. Zdarzył się też przypadek, w którym bank jeszcze przed jakąkolwiek rozprawą uznał w części zgłoszone żądanie i zwrócił klientowi odsetki naliczone od prowizji. Odsetka skuteczności nie podajemy — linia orzecznicza jest młoda i żadna uczciwa liczba jeszcze nie istnieje. Przykładowe rozstrzygnięcia pokazujemy na spotkaniu.

Czego Ci nie powiemy, choć byłoby wygodniej.

Nie podamy Ci procentu skuteczności w sprawach o sankcję kredytu darmowego — linia orzecznicza jest młoda i żadna uczciwa liczba jeszcze nie istnieje. Nie podamy Ci też daty wyroku, bo termin rozprawy wyznacza jednoosobowo sędzia i nikt poza nim nie ma na to wpływu. Uczciwie: bank co do zasady odmawia uznania oświadczenia na etapie przedsądowym, więc trzeba się liczyć z tym, że sprawa skończy się w sądzie. Lepiej, żebyś usłyszał to teraz od nas niż za pół roku od kogoś innego.

Co możemy pokazać zamiast tego: przepis ustawy, orzecznictwo TSUE, istotne poglądy Rzecznika Finansowego i pierwsze rozstrzygnięcia w tych sprawach. To są rzeczy sprawdzalne, a nie obietnice.

Zostaw numer — sprawdzenie jest bezpłatne

Imię, numer i nazwa banku. Zwykle oddzwaniamy w 1–2 dni robocze.

Sprawdzimy Twoją umowę — bezpłatnie

Zostaw imię i numer — sprawdzimy Twoją umowę bezpłatnie i powiemy wprost, czy jest o co walczyć. Oddzwaniamy zwykle w 1–2 dni robocze.

Sprawdzenie jest bezpłatne. Pytamy o bank i orientacyjną kwotę, bo bez nich nie policzymy Twojej sprawy przed telefonem — ale przy każdym pytaniu jest „nie pamiętam” i to wystarczy. Nie potrzebujemy PESEL-u ani numeru umowy. O zdjęcie umowy poprosimy dopiero przez telefon. Nie przesyłaj tu umowy kredytowej — ten formularz jest tylko na kontakt.

Pola oznaczone * są wymagane.

Numer jest po to, żeby oddzwonić i przejść z Tobą przez umowę. Nie wysyłamy SMS-ów marketingowych i nie sprzedajemy numeru — trafia wyłącznie do opiekuna sprawy i, jeśli sprawa ma podstawy, do VOTUM S.A.

Chodzi o kwotę wpisaną w umowie, nie o to, ile wpłynęło na konto — to zwykle dwie różne liczby i na tej różnicy polega cała sprawa. Wystarczy orientacyjnie.
Nie widzisz swojego? Wybierz „Inny” i wpisz nazwę — brak banku na liście niczego nie przesądza, sprawdzamy go w aktualnym wykazie. Dawne nazwy są na dole listy.
Kredyt jest…
Nieobowiązkowe, ale bardzo pomaga. Od tego zależy, którą drogą idzie sprawa — i czy mamy dzwonić w pierwszej kolejności. Kredyt spłacony do 5 lat wstecz nie jest sprawą zamkniętą.
Pełna treść zgodyWyrażam zgodę na kontakt telefoniczny i SMS w sprawie mojego zgłoszenia oraz na przetwarzanie podanych danych wyłącznie w celu analizy sprawy. Administratorem danych jest Bartosz Gontarek (NIP 1231556732). Dane mogą zostać przekazane do VOTUM S.A. w celu dalszej analizy sprawy. Szczegóły: Polityka Prywatności. Zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie.

Nie masz pewności? Poniżej wyjaśniamy wszystko krok po kroku — sprawdzenie i tak nic nie kosztuje.

Dwa terminy, o których warto wiedzieć

Nie ma tu żadnej promocji, która się kończy, ani sztucznego licznika. Są dwa prawdziwe zegary — oba wynikają z przepisów i oba możesz sprawdzić sam.

Masz rok — ale ten rok często jeszcze się nie zaczął.

Pismo do banku możesz złożyć od razu po podpisaniu umowy. Nie musisz czekać, aż spłacisz kredyt.

Ostateczny termin to rok. Ale liczy się go nie od dnia spłaty, tylko od chwili, w której bank się z Tobą rozliczył — czyli oddał część prowizji za czas, którego już nie było.

I tu jest rzecz, o której mało kto wie: jeśli bank nigdy Ci tych pieniędzy nie oddał, ten rok jeszcze się nie zaczął. Nawet jeśli kredyt spłaciłeś kilka lat temu. Takich przypadków jest sporo.

Zajrzyj na wyciąg i sprawdź, czy bank czegoś sam nie zwrócił. Ludzie zwykle tego nie zauważają.

Gdy pismo do banku już pójdzie, na dalsze kroki masz co do zasady 6 lat.

Dokumentacja kredytowa nie leży w banku wiecznie.

Bank nie musi trzymać Twojej umowy w nieskończoność. Przyjmuje się, że po jakichś pięciu latach od zakończenia kredytu może odpowiedzieć, że dokumenty zniszczył. A bez umowy nie ma czego sprawdzać.

W praktyce banki trzymają je dłużej. Ale nikt tego nie gwarantuje. Dlatego przy starszym, spłaconym kredycie warto poprosić bank o dokumenty nawet zanim cokolwiek postanowisz. Gotowy wniosek dostaniesz od nas za darmo, bez żadnych zobowiązań.

Dla kredytów spłaconych ponad rok temu od pełnego rozliczenia to jest dziś zegar najważniejszy. Jeśli bank nigdy nie zwrócił proporcjonalnej części prowizji, sankcja może być wciąż otwarta — właśnie to sprawdzamy w pierwszej kolejności. Jeśli jest zamknięta, zostaje druga droga. Ona nie podlega terminowi z art. 45, tylko ogólnemu przedawnieniu — co do zasady sześć lat. Granica praktyczna wypada zwykle wcześniej: dopóki bank ma jeszcze Twoje papiery. Jeśli spłaciłeś kredyt trzy albo cztery lata temu, to nie jest sytuacja „mam czas” — to sytuacja „warto sprawdzić teraz”.

Przy kredycie czynnym nie ma zegara ustawowego i nie będziemy Cię popędzać sztucznie. Jest tylko jedna rzecz, która tyka: dopóki nie złożysz pisma do banku, płacisz pełną ratę — co miesiąc, z częścią odsetkową w środku. Warto przy tym wiedzieć, jak to działa w obie strony: każda kolejna zapłacona rata powiększa kwotę, o którą się walczy, ale jednocześnie zmniejsza korzyść na przyszłość, bo tych odsetek już nie unikniesz. Prawdziwy pośpiech ma sens przy kredytach spłaconych i przy wyciąganiu dokumentów ze starszych umów.

Sprawdź, czy Twój termin jeszcze biegnie

Imię, numer i nazwa banku. Zwykle oddzwaniamy w 1–2 dni robocze.

Jak to wygląda krok po kroku

  1. Zostawiasz kontakt — imię, numer i nazwę banku. Zajmuje to minutę. Oddzwaniamy zwykle w ciągu 1–2 dni roboczych. Ta pierwsza rozmowa jest krótka: wstępnie weryfikujemy sprawę, mówimy, czego potrzebujemy z umowy, i umawiamy bezpłatną konsultację przez internet — Google Meet albo Zoom, jak Ci wygodniej.
  2. Przysyłasz nam zdjęcie umowy — z zamazanymi danymi osobowymi. Najważniejsza jest pierwsza i druga strona — to tam bank wpisuje wszystkie parametry, które sprawdzamy. Jeśli masz całą umowę pod ręką, sfotografuj całość, to tylko przyspieszy sprawę. Zamaż wszystko, co osobiste — imię i nazwisko, PESEL, adres, numer dowodu, numer rachunku. Nic z tego nie jest nam potrzebne do sprawdzenia sprawy. Zostaw wyłącznie kwoty i warunki umowy: to z nich liczymy roszczenie. Zdjęcie z telefonu w zupełności wystarczy. Pokazujemy Ci konkretne zapisy i orientacyjne wyliczenie z narzędzia VOTUM, a potem mówimy wprost, czy sprawa kwalifikuje się do przekazania prawnikom. Pełna treść umowy będzie potrzebna dopiero przy przygotowywaniu dokumentów, bo to główny dowód w sprawie — zanim o nią poprosimy, przekazujemy Ci odrębną informację o tym, kto i jak długo przetwarza te dokumenty.
  3. Jeśli decydujesz się iść dalej, podpisujesz dokumenty — ale to jeszcze nie jest sąd. Pierwszym krokiem jest wystąpienie do banku o pełną dokumentację kredytową i sprawdzenie, czy nie ma przeszkód. Umowa o prowadzenie sprawy zawierana jest z podmiotami Grupy VOTUM, nie z opiekunem sprawy — mówimy Ci o tym wcześniej, żebyś nie był zaskoczony przy podpisie. Przewiduje ona mechanizm odstąpienia, jeśli już na etapie przedsądowym ujawnią się okoliczności zwiększające ryzyko procesowe; dokładne brzmienie tego zapisu pokazujemy Ci we wzorcu przed podpisem. Dokumenty podpisujesz u siebie, a nie w biurze — to umowa zawierana poza lokalem przedsiębiorstwa, więc przysługuje Ci ustawowe prawo odstąpienia w terminie 14 dni, bez podania przyczyny.
  4. Zespół VOTUM wylicza roszczenie i wysyła do banku pismo — oświadczenie o skorzystaniu z sankcji, a wraz z nim wezwanie do zapłaty. Bez tego oświadczenia przepis w ogóle nie działa, a wezwanie jest podstawą naliczania odsetek za opóźnienie. Dlatego zawsze idzie przed pozwem.
  5. Sprawa w sądzie, w razie potrzeby w obu instancjach. W ramach tej samej umowy reprezentacja obejmuje pierwszą instancję i apelację — bez dopłaty do honorarium. Po uprawomocnieniu wyroku, jeśli bank nie zapłaci, idzie wezwanie do zapłaty, a dalej sprawa trafia do windykacji. Sukcesem nie jest sam wyrok — sukcesem jest wyegzekwowanie pieniędzy od banku.

Jesteś potrzebny dokładnie w trzech momentach.

Podpisanie dokumentów. Odesłanie dokumentów, które przyjdą do Ciebie z banku — wystarczy aplikacja w telefonie, nie musisz iść na pocztę. I chwila rozmowy z sędzią na rozprawie, gdy będzie chciał zapytać o okoliczności zawarcia umowy i o to, na co poszły pieniądze. Całą resztą zajmuje się zespół. Postęp sprawy widzisz na bieżąco w aplikacji dla klientów.

Co warto mieć pod ręką na rozmowę. Wystarczą dwie pierwsze strony umowy, z zamazanymi danymi osobowymi — a jeśli chcesz, żeby rozmowa była maksymalnie konkretna, wypisz z nich sześć rzeczy: datę zawarcia umowy, liczbę rat (albo okres kredytowania), czy oprocentowanie jest stałe czy zmienne, wysokość oprocentowania w procentach (to nie to samo co RRSO), kwotę kredytu z opłatami — czyli tę wyższą, od której bank liczy odsetki — oraz kwotę faktycznie wypłaconą, czyli całkowitą kwotę kredytu. Kto przyjdzie na rozmowę z tymi sześcioma liczbami, wychodzi z niej z gotową odpowiedzią.

Zgubiłeś umowę? To nie zamyka sprawy. W praktyce bank wydaje kopię na dyspozycję w oddziale, na infolinii, a w części banków przez aplikację mobilną. Bank może za to pobrać opłatę, dlatego jeśli chcesz ograniczyć koszt, warto zawnioskować o samą umowę kredytową zamiast o pełną dokumentację. Gotowy wniosek dostaniesz od nas za darmo.

Zostaw numer — sprawdzenie jest bezpłatne

Imię, numer i nazwa banku. Zwykle oddzwaniamy w 1–2 dni robocze.

Sprawy prowadzi Grupa VOTUM~6 mld zł odzyskanych dla klientów275 000+ obsłużonych osób20+ lat na rynkuspółka na GPW od 2010 r.4,3 / 5 z 327 opiniiponad 500 prawników w grupie

Najczęstsze pytania

To uprawnienie zapisane wprost w ustawie — art. 45 w związku z art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim z 12 maja 2011 r., obowiązującej od 18 grudnia 2011 r. Jeżeli kredytodawca nie dopełnił obowiązków, które nakłada na niego ta ustawa, konsument może żądać rozliczenia kredytu jak darmowego. Kierunek potwierdza orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a stanowiska Rzecznika Finansowego opisujemy w sekcji o podstawie prawnej. To nie jest luka ani sztuczka — to przepis i orzecznictwo. O tym, czy w Twojej sprawie zachodzą przesłanki sankcji, rozstrzyga ostatecznie sąd.
Nie. Sankcja kredytu darmowego nie umarza zobowiązania. Zwracasz kapitał, który faktycznie dostałeś. Korzyścią jest to, że nie płacisz kosztów, których zgodnie z ustawą płacić nie powinieneś: odsetek, prowizji, opłat przygotowawczych, kosztów obsługi i ubezpieczeń — poza tymi, które stanowiły zabezpieczenie spłaty kredytu. Przy kredycie czynnym umowa co do zasady trwa dalej, a pozostały kapitał rozlicza się bez części odsetkowej. Przy kredycie spłaconym korzyścią jest zwrot kosztów zapłaconych ponad kapitał.
Sprawdzenie umowy i pierwsza rozmowa nic nie kosztują. Jeśli sprawa ma podstawy i zdecydujesz się iść dalej, rozliczenie ma trzy elementy: opłatę wstępną na starcie, wynagrodzenie liczone od uzyskanej korzyści, rozliczane po zakończeniu sprawy, oraz podział zasądzonych odsetek ustawowych za opóźnienie między Ciebie a podmiot prowadzący sprawę. Konkretne warunki omawiamy z Tobą osobiście, zanim cokolwiek podpiszesz, i nie podajemy ich zaocznie, bo zależą od parametrów Twojej umowy. Osobno omawiamy koszty sądowe — nie są one wynagrodzeniem i w większości wracają do Ciebie po wygranej sprawie; przechodzimy przez nie pozycja po pozycji, łącznie z tą jedną, która zwrotowi nie podlega.
Nie. Kredyt spłacony liczy się tak samo jak czynny — zmienia się tylko droga. Jeśli od rozliczenia z bankiem minął mniej niż rok, w grę wchodzi sankcja. Jeśli więcej, zostaje druga droga, która sięga do pięciu lat wstecz. Uwaga na pułapkę: rok liczy się nie od ostatniej raty, tylko od momentu, w którym bank rozliczył kredyt i zwrócił proporcjonalną część prowizji. Jeśli nigdy jej nie zwrócił, ten rok mógł się w ogóle nie zacząć — nawet przy kredycie spłaconym kilka lat temu.
Do sankcji kredytu darmowego — nie, kredyty zabezpieczone hipoteką są z niej wyłączone. Ale przy drugiej drodze kredyty hipoteczne są grupą pilotażową i sprawdzamy je indywidualnie. Warunek jest ostry i nie obiecujemy niczego z góry: z treści umowy musi wprost wynikać, że koszty okołokredytowe zostały skredytowane — czyli że bank doliczył prowizję albo składkę ubezpieczenia do kwoty kredytu. Najczęściej widać to w zapisie o celu kredytu: obok „zakupu mieszkania” albo „budowy domu” stoi tam „sfinansowanie prowizji” czy „składki ubezpieczeniowej”. Jeśli takiego zapisu nie ma — mówimy to wprost i nie ciągniemy sprawy dalej.
Na sankcję kredytu darmowego prawdopodobnie tak: kryteria przyjmowania spraw zakładają, że kredyt musi być odpowiednio duży, żeby sprawa w ogóle opłaciła się Tobie po odjęciu kosztów prowadzenia. Ale druga droga nie ma ani dolnego, ani górnego limitu kwoty — jedynym ogranicznikiem jest opłacalność po Twojej stronie, a tę liczymy na konkretnych liczbach z Twojej umowy, nie na oko. To samo działa w drugą stronę: kredyt powyżej ustawowego limitu 255 550 zł też nie jest z góry przekreślony.
Realne ryzyko bierze się z zaległości w spłacie rat. Jeśli sprawa ruszy w momencie, gdy jesteś w zaległości, bank widzi kłopoty i może wypowiedzieć umowę — a umowy wypowiedzianej Grupa VOTUM już nie prowadzi. Dlatego mówimy to wprost i zanim cokolwiek ruszy: jeśli masz zaległość, najpierw ją ureguluj. Nie chcemy dawać bankowi żadnego argumentu. Jeśli spłacasz normalnie, ten problem Cię nie dotyczy.
W sprawie sądowej powodem jesteś Ty, więc trzeba się liczyć ze stawiennictwem — sędzia zwykle chce zapytać o okoliczności zawarcia umowy i o to, na co poszły pieniądze. To wszystko; to bank jest stroną, która tłumaczy się ze swoich zapisów. W dotychczasowych sprawach bankowych było to jedno stawiennictwo. O tym, czy w Twojej sprawie stawiennictwo jest obowiązkowe i jak ewentualnie usprawiedliwić nieobecność, informuje Cię pełnomocnik prowadzący sprawę — to on odbiera korespondencję z sądu i zna wymogi formalne. Możliwy jest też tryb zdalny; decyduje o tym sąd.
Sprawy sądowe o sankcję trwają zwykle od roku do dwóch lat. Druga droga jest nieporównanie szybsza, bo nie idzie przez sąd — tam mówimy o miesiącach. Konkretnej daty nie poda Ci uczciwie nikt: zależy od sądu, od obciążenia wydziału i od tego, czy bank zdecyduje się na ugodę.
Nie obiecujemy Ci wygranej — nikt uczciwy tego nie zrobi. Możemy powiedzieć, jak ograniczane jest ryzyko: do prowadzenia trafiają wyłącznie sprawy ocenione jako kwalifikujące się, a podpisanie umowy nie oznacza automatycznie procesu — najpierw występujemy do banku o pełną dokumentację i sprawdzamy, czy nie ma przeszkód. Umowa przewiduje mechanizm odstąpienia, jeśli już na etapie przedsądowym ujawnią się okoliczności zwiększające ryzyko procesowe; jak wtedy rozlicza się opłata wstępna, pokazujemy Ci we wzorcu umowy przed podpisem.

Uczciwie do końca: przegrana też ma cenę. W polskim procesie cywilnym co do zasady strona przegrywająca zwraca przeciwnikowi koszty postępowania — o ich wysokości decyduje sąd. To realne ryzyko i nie będziemy udawać, że go nie ma. Przechodzimy przez ten scenariusz z Tobą pozycja po pozycji na spotkaniu, zanim cokolwiek podpiszesz.
Nie. Liczy się to, kto wziął kredyt i na jaki cel formalnie, a nie na co poszły pieniądze w praktyce. Kredyt konsumencki wzięty prywatnie zostaje konsumencki, nawet jeśli sfinansowałeś nim remont, wesele czy pomoc dla rodziny. Granica jest jedna: cel firmowy albo rolniczy wyklucza sprawę, a na działalność może pójść najwyżej jedna czwarta kwoty.
Pierwsza i druga strona — tam bank wpisuje wszystkie parametry: kwotę kredytu, całkowitą kwotę kredytu, prowizję, ubezpieczenie, oprocentowanie i liczbę rat. Dane osobowe zamaż spokojnie — imię i nazwisko, PESEL, adres, numer dowodu, numer rachunku. Żadna z tych rzeczy nie jest nam potrzebna do sprawdzenia sprawy. Zostaw natomiast wszystkie kwoty i warunki umowy, bo to z nich liczymy roszczenie. Zdjęcie z telefonu wystarczy, nic nie trzeba skanować.
To nie zamyka sprawy. Kopię umowy można odzyskać: banki wydają ją na wniosek klienta — w oddziale, na infolinii, a w części banków przez aplikację mobilną. Bank może za to pobrać opłatę, dlatego jeśli chcesz ograniczyć koszt, warto zawnioskować o samą umowę kredytową zamiast o pełną dokumentację. Gotowy wniosek dostaniesz od nas za darmo. Jest jednak termin, o którym warto wiedzieć: dokumentacja kredytowa nie leży w banku wiecznie — przyjmuje się okres rzędu pięciu lat od zakończenia kredytu, po którym bank może zgodnie z prawem odpowiedzieć, że dokumenty zutylizował. Dlatego przy starszym, spłaconym kredycie warto wyciągnąć papiery z banku nawet wtedy, gdy jeszcze nie podjąłeś decyzji.
Tak. Umowa jest zawierana poza lokalem przedsiębiorstwa — podpisujesz ją u siebie, po wideorozmowie albo po przesyłce, a nie w biurze. Przy takich umowach konsumentowi przysługuje ustawowe prawo odstąpienia w terminie 14 dni, bez podania przyczyny. Formularz odstąpienia jest w komplecie dokumentów, a zasady rozliczenia, jeśli prace już się rozpoczęły, opisuje sama umowa — przechodzimy przez to z Tobą przed podpisem.
Nie — i nie chcemy, żebyś tak to zrozumiał. Wysoka skuteczność, o której czytasz przy VOTUM, dotyczy spraw kredytów walutowych, tak zwanych frankowych, i to innego rodzaju postępowań niż sankcja kredytu darmowego. Pokazuje doświadczenie zespołu w sporach z bankami, ale nie przewiduje wyniku Twojej sprawy. W sprawach o sankcję kredytu darmowego mocne są inne, sprawdzalne argumenty: przepis ustawy, orzecznictwo TSUE i istotne poglądy Rzecznika Finansowego, o których piszemy w sekcji o podstawie prawnej. Wynik konkretnej sprawy zawsze zależy od treści konkretnej umowy i oceny sądu.
Wykorzystujemy je wyłącznie do analizy Twojej sprawy i możemy przekazać do VOTUM S.A. w tym samym celu — nigdzie indziej nie trafiają, nie są sprzedawane ani używane do marketingu. Zgodę możesz wycofać w każdej chwili, wtedy dokumenty usuwamy. Dane administratora i pełne zasady znajdziesz w Polityce Prywatności.
Nie, nigdzie nie musisz jechać. Spotykamy się przez internet — dostajesz od nas link do Google Meet albo Zoom, klikasz i widzimy się na kamerce. Nie instalujesz żadnego programu i nie zakładasz konta. Jeśli link sprawia kłopot, poprowadzimy Cię przez to przez telefon — albo poproś kogoś z domu o pomoc w kliknięciu, wiele osób tak robi i to zupełnie normalne. Spotkanie robimy na wideo z jednego powodu: udostępniamy ekran i pokazujemy Ci konkretne zapisy w Twojej umowie. Przez sam telefon tego nie zobaczysz.
Baza wiedzy

Poznaj swoje prawa

Konkretne poradniki o odzyskiwaniu pieniędzy: co Ci przysługuje, jak sprawdzić swoją sprawę i na co uważać.

255 550 zł
górny limit
Sankcja kredytu darmowego

Kto się kwalifikuje, a kto nie — cztery bramki

Data umowy od 18.12.2011, kwota netto od 40 000 zł, brutto do 255 550 zł i skredytowane koszty. Jedna bramka na NIE i sprawa idzie inną drogą.

6 min czytania
12 miesięcy
i uprawnienie gaśnie
Terminy

Termin, który zjada pieniądze — rok od spłaty

Oświadczenie o sankcji trzeba złożyć w ciągu 12 miesięcy od wykonania umowy. Ale jeśli bank nigdy nie zwrócił części prowizji, zegar mógł jeszcze nie ruszyć.

5 min czytania
4 093
sprawy · 23 banki
Banki

Przeciwko którym bankom toczą się sprawy

PKO BP, Alior, Santander, Millennium, VeloBank i Pekao to cztery piąte wszystkich prowadzonych spraw. Sprawdź, czy Twój bank jest na liście.

4 min czytania

Sprawdź swoją umowę bezpłatnie

Przeczytałeś całość — teraz wystarczy imię, numer i nazwa banku. Dzwoni Bartosz Gontarek, Twój opiekun sprawy — nie call center.

Sprawdzenie jest bezpłatne. Przy każdym pytaniu jest opcja „nie pamiętam” — nie musisz nigdzie szukać umowy. O jej zdjęcie poprosimy dopiero przez telefon. Nie przesyłaj tu umowy kredytowej — ten formularz jest tylko na kontakt.

Pola oznaczone * są wymagane.

Chodzi o kwotę wpisaną w umowie, nie o to, ile wpłynęło na konto — to zwykle dwie różne liczby i na tej różnicy polega cała sprawa. Wystarczy orientacyjnie.
Nie widzisz swojego? Wybierz „Inny” i wpisz nazwę — brak banku na liście niczego nie przesądza, sprawdzamy go w aktualnym wykazie. Dawne nazwy są na dole listy.
Kredyt jest…
Nieobowiązkowe, ale bardzo pomaga. Od tego zależy, którą drogą idzie sprawa — i czy mamy dzwonić w pierwszej kolejności. Kredyt spłacony do 5 lat wstecz nie jest sprawą zamkniętą.
Pełna treść zgodyWyrażam zgodę na kontakt telefoniczny i SMS w sprawie mojego zgłoszenia oraz na przetwarzanie podanych danych wyłącznie w celu analizy sprawy. Administratorem danych jest Bartosz Gontarek (NIP 1231556732). Dane mogą zostać przekazane do VOTUM S.A. w celu dalszej analizy sprawy. Szczegóły: Polityka Prywatności. Zgodę mogę wycofać w dowolnym momencie.

Twoja sprawa dotyczy czegoś innego?

Kto odbiera zgłoszenie

Twój opiekun sprawy

Bartosz Gontarek

Bartosz Gontarek — przedstawiciel VOTUM S.A., NIP 1231556732.

Od pierwszej rozmowy masz po naszej stronie jedną osobę: tłumaczy, kompletuje dokumenty i jest pod telefonem aż do wypłaty. Analizę prawną, negocjacje z bankiem i reprezentację przed sądem prowadzą prawnicy i specjaliści Grupy VOTUM.

Sprawdź samodzielnie: w CEIDG — NIP 1231556732 · VOTUM S.A. na GPW

Bezpłatne sprawdzenie umowy